Miesiąc: Luty 2008
Bo czasami się idzie w góry i nie spotyka zawodników
O dziennikarzach na BWC 2008
Dziennikarz jest młody, z dumą podsuwa ludziom pod nos mikrofon lokalnego radia. Wygląda na bardziej bystrego niż sfrustrowanego. Przyjechał zrobić relację o zawodach, jakoś tak się złożyło, że nic o nich nie przeczytał, więc niewiele wie. Ale relacja powstanie, usłyszymy w niej, że rajd rozpoczął się 30 kilometrów dalej niż w rzeczywistości… Czytaj dalej
Zmęczenie na PK 27
Stróże – coming out
Stróże straciły swój malowniczy brak umiejscowienia w przestrzeni. Do tej pory ta miejscowość istniała dla mnie tylko jako miejsce przesiadki wydrukowane na bilecie, jako kilka stron w „Fado” Stasiuka i jako wspomnienie nocy spędzonej na tutejszym dworcu, kiedy jakiś bezdomny przeganiał nas o 3 nad ranem grożąc pustą flaszką po winie… Czytaj dalej
Trzy spojrzenia na rajd
„Spierdalaj fotografie”
Jeszcze wczoraj mijaliśmy ją pierwszy raz. Ale strasznie się spieszyliśmy więc tylko pozostawało gapić się w lusterko auta i wyobrażać sobie, że jest się jakieś 50 albo 350 kilometrów na południe. A za nami niknęły w słońcu i kurzu (luty) sklecone z byle czego chałupy, kolorowe szmaty rozwieszone na sznurkach i walające się wszędzie śmieci. Przemknęliśmy jeszcze koło dwójki cygańskich dzieci idących w tamtą stronę i zniknęliśmy za zakrętem… Czytaj dalej
Witamy zespoły z Europy Środkowo- Wschodniej
Tak, to wyraźny znak, sygnał, że to nie jest żaden Zachód, żadna wspólna Europa. Może te wielkie hasła pobrzmiewają gdzieś w deklaracjach, gdy trzeba przepiłować szlaban, przeciąć wstęgę. Ale gdy trzeba się spakować na Strefę Zmian A to ukraińskie zespoły wykorzystują… Czytaj dalej
Wieczór w Piwnicznej
I znowu cały świat pogrąża się w tym bezkolorze. Jest ciepło, za dnia świeciło słońce, a w powietrzu nie było już zapachu zimy. A teraz nad Piwniczną zapada mrok i nic z tym się nie da zrobić. nawet jeśli by się chciało Czytaj dalej