O dziennikarzach na BWC 2008

Dziennikarz jest młody, z dumą podsuwa ludziom pod nos mikrofon lokalnego radia. Wygląda na bardziej bystrego niż sfrustrowanego. Przyjechał zrobić relację o zawodach, jakoś tak się złożyło, że nic o nich nie przeczytał, więc niewiele wie. Ale relacja powstanie, usłyszymy w niej, że rajd rozpoczął się 30 kilometrów dalej niż w rzeczywistości… Czytaj dalej

Stróże – coming out

Stróże straciły swój malowniczy brak umiejscowienia w przestrzeni. Do tej pory ta miejscowość istniała dla mnie tylko jako miejsce przesiadki wydrukowane na bilecie, jako kilka stron w „Fado” Stasiuka i jako wspomnienie nocy spędzonej na tutejszym dworcu, kiedy jakiś bezdomny przeganiał nas o 3 nad ranem grożąc pustą flaszką po winie… Czytaj dalej

„Spierdalaj fotografie”

Jeszcze wczoraj mijaliśmy ją pierwszy raz. Ale strasznie się spieszyliśmy więc tylko pozostawało gapić się w lusterko auta i wyobrażać sobie, że jest się jakieś 50 albo 350 kilometrów na południe. A za nami niknęły w słońcu i kurzu (luty) sklecone z byle czego chałupy, kolorowe szmaty rozwieszone na sznurkach i walające się wszędzie śmieci. Przemknęliśmy jeszcze koło dwójki cygańskich dzieci idących w tamtą stronę i zniknęliśmy za zakrętem… Czytaj dalej