Miesiąc: Sierpień 2008
Igrzyska? Nie dziękuję – Polska The Times Głos Wielkopolski – Magazyn
Pociągi pod specjalnym nadzorem – Polska The Times – Magazyn
Warna – wschodnia Bułgaria – 16.08.2008
Samochód stał na przystanku otwarty, a wokół nie było żywej duszy. Można było wsiąść i zastanawiać się czy to na pewno przystanek, i czy to napewno ten bus. Bo w Sabelskiej Tuzli przystanku nie było, a pętla przy której zatrzymują się mikrobusy z Sabli jest jedynym miejscem gdzie wyglądają dość poważnie by przetrwać. Wszędzie indziej byłyby żartem albo zbyt wielką pokusą.
Sabelska Tuzla – wschodnia Bułgaria – 15.08.2008
A więc Sabla w Bułgarii. W Durunkułak byłoby trzeba iść jeszcze 4 kilometry szosą bo kierowca nie chciał jechać nad morze. Więc Sabla. Miasteczko wygląda jak wyludnione, ludzie chowają się w klimatyzowanym sklepie i klimatyzowanej knajpce. Innego życia nie ma. Na dwrocu też. O 15 zajeżdża bus do Sabelskiej Tuzli i można jechać nad morze.
Constinesti – rumuńskie wybrzeże Morza Czarnego – 14.08.2008
Wychodzę na zdjęcia o 6 rano, a na głównej ulicy przechadzają się już królowie życia wraz ze swoimi księżniczkami. Ta estetyka – żel, japonki i złote łańcuchy. Panny wystrojone do granic absurdu. W jednym z barów, za ladą, oparta o jakiś słupek śpi kelnerka. Tej knajpy, podobnie jak i innych nie zamknęli tu od wczoraj. A może od tygodnia?
Babadag – wschodnia Rumunia – 14.08.2008
Sulina – delta Dunaju – 12-13.08.2008
Sulina to podobno kraniec Europy. Nie wiem czy tak jest, z mapy wynika, że tak, że Sulina to kraniec lądu. Z resztą ten ląd kończył się już w Tulczy. Pojawiał się i znikał, tutaj znikł zupełnie pod brudnawymi i pełnymi jakichś białych larw wodami Morza Czarnego.
Prom – w drodze do Suliny – wschodnia Rumunia- 12.08.2008
Tulcza – wchodnia Rumunia- 11.08.2008
Na promie z Gałacza mało kto patrzy na przystań, do której płyniemy. Wszyscy gapią się na niknące w dali miasto. Kilka bloków odbija się w wodach Dunaju, ani to ładne, ani spektakularne. A mimo to nikt nie patrzy do przodu, wszyscy gapią się na ląd.