Znów zacząłem fotografować swój przystanek tramwajowy, a to niechybnie oznacza, że przyszła jesień. Melancholia to się aż dziś skraplała w powietrzu, lekko nie będzie, nie ma co ukrywać. Już nawet z tym nie walczę, dzisiejszy dzień miał swój soundtrack. Soundtrack jest TU.
Stasiuk wydaje swoją nową książkę 20 października i moim zdaniem robi to z parszywą premedytacją. Fragmenty drukował Tygodnik Powszechny tydzień temu, nie zdążyłem kupić, całe szczęście teraz powiesili na swojej stronie. Książka będzie miała tytuł ?Dziennik pisany później? i ja właściwie od samej świadomości jej powstania łapię tego specyficznego doła jaki towarzyszy mi potem w czasie czytania. Nic w tym złego ani depresyjnego. Po prostu tak jest.