No przyszła

jesienZnów zacząłem fotografować swój przystanek tramwajowy, a to niechybnie oznacza, że przyszła jesień. Melancholia to się aż dziś skraplała w powietrzu, lekko nie będzie, nie ma co ukrywać. Już nawet z tym nie walczę, dzisiejszy dzień miał swój soundtrack. Soundtrack jest TU.

Stasiuk wydaje swoją nową książkę 20 października i moim zdaniem robi to z parszywą premedytacją.  Fragmenty drukował Tygodnik Powszechny tydzień temu, nie zdążyłem kupić, całe szczęście teraz powiesili na swojej stronie. Książka będzie miała tytuł ?Dziennik pisany później? i ja właściwie od samej świadomości jej powstania łapię tego specyficznego doła jaki towarzyszy mi potem w czasie czytania. Nic w tym złego ani depresyjnego. Po prostu tak jest.


Na stacjach nikt nie udaje

gdynia001
Gdynia 13.08.2010

” Ilekroć przyjeżdżam na tę swoja stację w piątkowy albo sobotni wieczór, nie mogę pozbyć się wrażenia, że oglądam emigrantów. Ci młodzi ludzie wyglądają tak, jakby naprawdę nie mieli dokąd pójść. Spotykają się w tym dość paskudnym, zimnym, nieprzytulnym i obcym miejscu, które samo w sobie jest symbolem obcości i wyobcowania. Nikt przecież nie chce zostawać na stacji benzynowej dłużej niż to konieczne. Nikt, kto nie musi. Stacja benzynowa to skondensowana bezdomność. Dlatego wyglądają na emigrantów we własnym kraju. Zbierają się w tym zimnym miejscu by pokazywać sobie nawzajem swoje samochody sprowadzone z Niemiec. Niewykluczone, że ich ojczyzną jest Volkswagen Golf III”

Andrzej Stasiuk „Fado”