Miesiąc: Grudzień 2010
Pan Jan
So weird
Biało i biało
Pojechaliśmy zupełnie nie po to żeby oglądać króla wszystkich Jezusów. Ale skoro już tam byliśmy to trudno było sobie odmówić. Taksówkarz po drodze powiedział, że oprócz Jezusa Lepszego Niż w Rio ma być w Świebodzinie także karnawał lepszy niż ten w Rio. Proboszcz dostanie zawału. Po mieście krąży też podobno plotka, że obok Jezusa nadal stoi dźwig bo zapomnieli mu ubrać sandały. Odsłonięcie sandałów będzie w przyszłym roku. Spodnie spadają z wrażenia.
W Świebo oglądaliśmy też „Kosmos”, jedyne kino w Polsce którego system dolby surround ma matkę chrzestną. Jest nią „Pani Tchórzewska – nauczycielka”. Dla mnie bomba.
NYC vs. Belgrad
Dziś wróciła zima. Wśród fotografii z Paryża odkopałem ostatnio tego klowna spod Moulin Rouge. Na dziś jest jak znalazł. Przeczytałem „Toksymię” Małgorzaty Rejmer i ten język urwał mi trochę głowę. Po weekendzie Źle Urodzonych został mi cały karton długopisów. Zastanawiam się jak je wykorzystać w niebanalny sposób. Odkryłem, że bilety lotnicze do Belgradu kosztują w niektórych wariantach tyle samo co do Nowego Jorku. Mieszkańcy Belgradu mogliby poczuć się tym faktem docenieni.
Warsztaty „Źle Urodzonych”
Warsztaty i spacerowanie – w najbliższy weekend w Poznaniu będzie się trochę działo. Nikogo nie może zabraknąć. Szczegóły TUTAJ