Pomoc dla Maćka

Mój kolega na Makalu odmroził ręce  i potrzebuje pomocy. Jakby ktoś miał minimalny choćby nadmiar złotówek to TUTAJ jest informacja co może z nimi zrobić. Żadna nie zostanie zmarnowana.

fot. Wit Zawadzki / Archiwum Macieja Stańczaka

Rachunek sumienia

Prezes Kaczyński napisał w swojej książce pełnej marzeń, że ?wielu twórców, od Szczypiorskiego poprzez Stasiuka, Tokarczuk, stało się zakładnikami swojego sukcesu rynkowego w Niemczech?. Pomyślałem, że przed wydaniem swojej pierwszej książki, a w obliczu tego co się może wydarzyć 9 października zrobię sobie taki mały rachunek sumienia. Doszedłem do wniosku, że jak na razie ewidentnie nie można mówić w moim przypadku o sukcesie rynkowym w Niemczech. Trochę kamień z serca, bo to by dopiero było. Ale jak z serca to na stopę. Przypomniałem sobie, że jak do Miedzianki przyjechał Heinz Kornemann i Karl Heinz Friebe to siedzieliśmy w knajpie u Holendrów w Janowicach i oni jedli kiełbaski, a ja takiego fikuśnego holenderskiego hot-doga. I jak zjedliśmy to ci Niemcy  zapłacili też za tego mojego hot-doga, a ja im podziękowałem. I zrobili to w niepolskiej walucie bo wiadomo gdzie mają Polskę. Więc już wiadomo, czemu w książce jest czasami o Niemcach dobrze i czemu nigdzie nie napisałem, że to nasz odwieczny wróg.

Znowu dużo jeżdżę pociągami, ostatnio na takich karnetach bo to taniej. Wczoraj w drodze z Krakowa uświadomiłem sobie, że nie jest na nich napisane dokąd się jedzie. Więc celowo albo zupełnie przez przypadek można wsiąść nie do tego pociągu, do którego się chciało i pojechać gdzieś zupełnie indziej. Ta perspektywa wydała mi się szalenie kusząca, zrobiłem sobie od razu listę miejsc, do których mógłbym pojechać przez pomyłkę choćby na weekend. Miedzianka jest na pierwszym miejscu. O tej porze roku i wczesną wiosną jest tam najfajniej.

Jeżdżę więc tymi pociągami, jem biszkopty bo od kilku dni nic innego nie chce mi przejść przez gardło i czytam ?Submarino? Bengtssona, które urywa mi głowę (?Nikt z nas nie jest niegroźny. Niektórzy po prostu nie mieli szansy na skrzywdzenie innych? albo ?Ten pokój jest tak mały, naprawdę maleńki. Po przejściu można się poczuć jakby się wkładało płaszcz? ) Jutro jadę na przykład do Opola bo razem z Wojtkiem SienkiewiczemŁukaszem Biedermannem będziemy się wymądrzać o swoich zdjęciach. Trzeba wziąć szaliki bo bez nich nie wyjdziemy przekonywująco.

Kupiłem sobie kolarzówkę bo zawsze marzyłem. Jest szansa, że pod koniec października uda mi się pojeździć.