Cuda się zdarzają
Zimą 2012 roku chodziłem po obrzeżach Warszawy robiąc zdjęcia do „Wanny z kolumnadą”. Przy okazji jednego z takich spacerków sfotografowałem przecudnej urody kiosk na przystanku autobusowym Konwaliowa na Białołęce. Zdjęcie znalazło się w książce, a na spotkaniach autorskich dość regularnie budzi entuzjazm sali.
Tydzień temu wracając z Legionowa znów pojawiłem się na przystanku Konwaliowa by stwierdzić, że kiosk nadal stoi. Zrobiłem zdjęcie, wrzuciłem na Instagrama, myślałem, że to koniec sprawy.
Dziś, w dniu cudów, w dniu w którym Obóz Narodowo Radykalny wywiesił tęczową flagę, w dniu w którym Gazeta Wyborcza opublikowała list człowieka, który jednym telefonem doprowadził do usunięcia reklam z pasa drogowego, w tym pięknym dniu wysiadłem na przystanku Konwaliowa i oto co zobaczyłem:
I dopiero jutro zamierzam zacząć zastanawiać się co tam postawią zamiast tego kiosku.