Czas omija Śródkę

srodka2.jpg

Na Śródce czas nie płynie. Tych kilka kwartałów i ryneczek czas dokładnie omija. Wypada trasą warszawską, prześlizguje się po rondzie i wali dwupasmówką w kierunku centrum. A Śródka zostaje z boku nawet nie draśnięta.

W sklepie można kupić tylko wino, piwo i jakąś tanią wódkę. Cała reszta towarów stojących na półkach to tylko element scenografii. Nikt tego i tak nie kupuje, terminy ważności tracą rację bytu.

Dwaj mędrcy stali w bramie, pociągali wino z flaszki o kształcie pamiętającym poprzednią epokę. Jeden grał na akordeonie, a drugi po prostu stał i patrzył. Gdy robiłem zdjęcia nawet okiem nie mrugnęli, zupełnie nic sobie z tego nie robili, a mogli przecież spróbować naciągnąć mnie na kilka złotych na wino. Ale im było obojętne czy ktoś ich utrwali czy nie. W końcu czas ich nie dotyczył.