Tak się kończy wiosenna brawura

wiosenna-brawura

Wywiad Żakowskiego z Leszkiem Kołakowskim: „Świat nie jest od tego, żeby nas karmił szczęściem i upojeniem. Świat nie jest czymś, czego możemy użyć by zdobyć szczęście”. Za pierwszym razem gdy to przeczytałem umknęło mi jedno „nie”. Wychodziło, że „świat JEST czymś, czego możemy użyć by zdobyć szczęście”. Wtedy mi się bardziej podobało. Więc postanowiłem w to profilaktycznie nie wierzyć.

Do tego Maciej Pastwa pisze z Punta Arenas, że powinienem natychmiast tam przyjechać, a K. podsyła mi  cytaty z Turgieniewa. Powoli wszystko układa mi się w spójną całość.

Pojechałem dziś na Koniec Świata. Tak lokalsi mówią na przełom Bobru i „wpytewysoki” most kolejowy. Trafiłem tam przypadkiem, jechałem do Siedlęcina, bo Jacek Jakubiec mi powiedział, że jest tam kawałek Miedzianki. Rzeczywiście był.

palac

Mniej więcej tyle zostało z pałacu Stolbergów. Część jeszcze w latach sześćdziesiątych wpadła do kopalni. Ot cały magazyn żywnościowy kompanii wojska pewnego dnia wylądował 9 metrów pod ziemią. A potem to już samo poszło. Jeszcze Cyganie tam konia zarżnęli, a potem to już ruina i „na geologii wszystko się proszę Pana kończy”.

W Siedlęcinie w ogóle jest spoko, na ścianach jest komiks o Lancelocie, a obok tych szczątków Miedzianki jakiś dzieciak układa ognisko.

Gdy przyjechałem do domu znalazłem na szybie w kiblu dowód przyjścia wiosny. Muszę uważać bo też tak skończę

Tutaj soundtrack do wycieczki.