Od kultury słowa do kultury obrazu

Trzeba kliknąć —> a-zdjecia-macie ?  …czyli o trudach reportera ponownie.

Pojechałem wczoraj na Miedziankę. „Pojechałem” to duże  słowo, bo jeszcze nigdy nie udało mi się wjechać rowerem na szczyt. Mniej więcej od krzyża pokutnego muszę prowadzić – jest za stromo i wysiadam. Koło grobu Ueberschaera znalazłem butelkę z browaru Franzky’ego. Zabrałem ją do domu i trochę się tym przeraziłem  bo mam taką wizję jak siedzę na tym moim poddaszu w 2035 roku obstawiony takimi śmieciami i krzyczę na ludzi „Jeszcze nie gotowe!”.

Komentarz do “Od kultury słowa do kultury obrazu

Komentarze zablokowane.