Białołęka zamiast Białegostoku

Trasą ze Śląska do Warszawy mógłbym jeździć bez przerwy. Mam ambicję zaliczyć po drodze wszystkie stacje benzynowe i zajazdy. Są niemożliwe.

zubr1

Niemożliwe są też upały więc jedynym rozwiązaniem jest znaleźć klimatyzator i pod nim usiąść albo ewentualnie go ukraść. Tylko wtedy trzeba by z nim iść. Tracę cierpliwość do tego klimatu mniej więcej 5 minut po odejściu od klimatyzatora.

Jadąc tu wczoraj mijaliśmy wielki billboard, na którym ktoś ręcznie napisał ” Sprzedam gilotynę”. Brakowało podpisu Ludwika XIV albo ktoś równie przyjemnego.