Tbilisi 19.08

W drodze z Erewania tutaj krajobraz opustoszał. Były tylko góry ? ani strome, ani wysokie, ciągnęły się po prostu po horyzont. Puściłem sobie Sigur Rós i patrzyłem za okno. Gdyby było chłodniej uwierzyłbym, że jestem gdzieś na północy. Nagle zrozumiałem dlaczego te obrazy Kenta wisiały w Erewaniu. To tylko kwestia temperatury i kilku jej konsekwencji. Poza tym wszystko pozostaje takie samo.