W wyniku nieszczęśliwego wypadku w dzieciństwie Ryszard Sawa z Pruszkowa stracił wzrok i prawą rękę. Mimo to od 30 lat startuje w biegach długodystansowych – na swoim koncie ma kilkadziesiąt maratonów i kilkanaście biegów stukilometrowych. Większość z nich pokonał ze swoim przyjacielem i przewodnikiem Stanisławem Spólnikiem z Krakowa.
- Na własne oczy: Lofty w familokach
- Wyzwanie na Śląsku