Hallingskarvet – Hardangerrvida
Niemal równo rok temu jechałem pociągiem z Oslo do Bergen. W połowie drogi pociąg zatrzymał się, a miła pani z głośników powiedziała, że znajdujemy się w Finse – 1222 metry nad poziomem morza czynią z tego miejsca najwyżej położoną stację kolejową w Europie. Było zimno, trochę siąpiło, po niebie leciały chmury, gdzieś tam majaczył kawałek niebieskiego nieba. W oddali było coś białego. To był lodowiec Hardangerjokulen. Wyszedłem na peron, żeby to wszystko dokładnie zobaczyć ale miałem tylko kilka minut. Wsiadając do pociągu pomyślałem , że fajnie byłoby tam kiedyś wrócić.
Tym razem do Finse nie dowiózł nas pociąg, musieliśmy tam dojść. Szosą z Geilo, potem przez podmokłe łąki za Vestreim, kamieniste rumowiska na przełęczach Kyrkjedøri, aż po płaskowyż Hardangervidda i widoczny w oddali lodowiec. Udało się go dotknąć i z niczego nie zlecieć. Pierwszy śnieg tego lata zaliczony.