O takich sprawach, o których nawet się nie śni

Krótko po tym jak dostałem od rodziców pierwszy poważniejszy aparat fotograficzny założyłem teczkę pod tytułem „Przestrzeń niesprzyjająca”. Wrzucałem do niej wycinki z gazet, zdjęcia i inne duperele związane z tym, że w Polsce jest dość brzydko. Potem teczka zamieniła się w folder w komputerze, który z roku na rok pęczniał. W międzyczasie, dokładnie 9 lat temu przeczytałem „Jadąc do Babadag” Stasiuka i wiedziałem, że nic już nie będzie takie samo. Temat polskiej przestrzeni poszedł na kilka lat w kąt, a ja zaczałem jeździć na Bałkany, żeby sfotografować je takie, jakimi są w tej książce. Szybko zrozumiałem, że to nie ma sensu, zostałem z całym stosem klisz i gigabajtami zdjęć, które były niczym wobec tamtej podróży z książki. W końcu zwinąłem ogon pod siebie i wróciłem do swoich tematów. Przestrzeń niesprzyjająca nadal kusiła.
Dziś, po tym wszystkim, na moim stole leży „Wanna z kolumnadą”, w której chciałem sobie po prostu odpowiedzieć dlaczego w Polsce jest tak okropnie brzydko. Posłowie do tej książki napisał Andrzej Stasiuk. I jak sobie na to wszystko patrzę, to jeszcze nie do końca w to wierzę.