Rzeczy się dzieją niesłychane i aż wstyd o tym nie wspomnieć. Pierwsza to taka, że nie wiem jakim cudem ale przez Miedziankę przejechał samochód Google Street View i zrobił zdjęcia i teraz to już można na własne (czyli Googla) oczy zobaczyć, że ta Miedzianka trochę jest ale jednak zniknęła. No mi to sprawia dziką radość, jeżdżę tą drogę w tę i z powrotem i się napatrzeć nie mogę.
Ale to nic, to nic. Otóż druga informacja jest taka, że już wkrótce w Miedziance będzie się można napić piwa z Miedzianki. Pewien odważny człowiek kupił tam ziemię i uruchamia produkcję. Mały, browarek produkujący na lokalną potrzebę. I już nawet etykiety mają. Z górnikiem!
Więcej o sprawie jest TUTAJ