Dzisiejsze weekendowe wydanie The Guardian serwuje rzecz ze wszech miar wybitną. Przez cztery lata budynek przy Prestes Maia 911 w brazylijskim Sao Paolo był prawdopodobnie największym skłotem na świecie. 22 piętrowy dwuwieżowiec był zajmowany przez 468 rodzin. Brazylijski fotograf Julio Bittencourt postanowił sfotografować mieszkańców skłotu przy Prestes Maia 911. W rozmowie z Guardianem mówi:
„Trzy miesiące spędziłem studiując jego wnętrze ale też to jak wygląda z zewnątrz. Sprawdzałem światło, okna, próbowałem dowiedzieć się czegoś o mieszkańcach. Wielu z nich to migranci z północno – wschodniej części Brazylii, najbiedniejszego regionu kraju. Każdy z nich miał osobną historię do opowiedzenia.”
Likwidacja skłotu, w którym działała biblioteka, przedszkole oraz kino była szeroko komentowana w mediach. Dzięki temu większość eksmitowanych mieszkańców otrzymała lokale zastępcze od władz. „To nigdy nie był jednak projekt polityczny, chciałem tylko opowiedzieć o ludziach, których tam spotkałem – mówi Guardianowi Bittencourt.
Jako że budynek składa się z dwóch niezależnych wież Bittencourt fotografował mieszkańców jednej z nich przez teleobiektyw stojąc na tym samym poziomie w drugiej wieży. W ten sposób powstał porażający, obezwładniający dokument.
W dobie królującego w polskiej fotografii „Zorkizmu”, ten projekt udowadnia, że zrobić typologię to nie tylko postawić przed aparatem ludzi, którzy mają ze sobą coś wspólnego.. Bittencourtowi udało się zrobić typologię tak daleką od polskiego „zorkizmu”, a jednocześnie tak doskonale oddającą ideę takich zestawów, że nie pozostaje nic innego jak pochylić się nad nią z szacunkiem.
Książka Ina Window of Prestes Maia 911 Building do nabycia tu www.guardian.co.uk/bookshop
więcej zdjęć z projektu i więcej fotografii Julio Bittencourta na stronie:
www.juliobittencourt.com