w ramach Miesiąca Fotografii tyle się dzieje, że o jezu i że wiadomo. W ramach ShowOFF-u niezwykle zacna wystawa „Hotel” Michała Lichtańskiego z Grzegorzem Piątkiem i Jarosławem Trybusiem w roli kuratorów. Miałem wielką radość napisać do tej wystawy tekst. Jest on długości 5 smsów i brzmi tak:
?Trzeba jakoś tę ciszę usprawiedliwić. Można powiedzieć, że czas się tu zatrzymał, ale czasu nigdy tu tak naprawdę nie było. Jest pustka szlifująca krawędzie i rozpuszczająca kolory. Jest też plątanina ludzkich śladów odciśniętych w wyblakłych wykładzinach. Kroki prostytutek i panów w garniturach, budżetowych turystów (albo takich, którzy trafili tu przez przypadek), szemranych facetów w skórzanych kurtkach, taksówkarzy, cinkciarzy… Jedyne świadectwo sensu. Wszyscy byli tu tylko na chwilę. To właśnie dlatego czas, który znamy, w hotelach nie istnieje.
Gdzie jest to miejsce? Być może gdzieś w połowie drogi między tym, co było, a tym, co jest? To bez znaczenia. Pustka i cisza ? także jako odpowiedź na pytanie: co dalej? Miejsca bez czasu są skazane na zagładę.