Od jutra na Zielonym Moście w Gdańsku moja wystawa o dziwnowskich rybakach (więcej o wystawie TUTAJ).
Zawsze te rybackie tematy za mną łaziły, albo ja za nimi – Dziwnów wieńczy dzieło. Trzy miesiące jeżdżenia i pływania. Będzie mi trochę tego brakowało.
Cały projekt był przygotowywany dla Greenpeace Polska. Wszystko przy okazji Europejskiego Dnia Morza 2011. Do Gdańska zjeżdżają jutro same ważne głowy od ryb. Chcieliśmy pokazać co zostało po transformacji polskiego rybołówstwa po wejściu do Unii i co to oznacza dla Bałtyku. Dziwnów jest tylko przykładem.
Z dziewczynami z Greenpeace’u strasznie fajnie się pracowało – jeśli miałbym mówić o wzorcowej relacji między fotografem, a zleceniodawcą to ta była jej bliska. Wielkie dzięki!
Jutro o 13:30 jest otwarcie wystawy – będą ludzie w krawatach i wegetariański catering więc mięsko trzeba przynieść swoje. W lipcu wystawę będziemy pokazywać w Dziwnowie.