Poznań – miasto how how

howhow

Biennale Fotografii w Poznaniu…

…czyli dlaczego Poznań zawsze będzie kulturalnym zapleczem, zawsze będzie gonił, ciemna d… świata.  Nikt przecież nie chodzi w niedzielę do galerii, zwłaszcza jak jest Biennale ambitnie organizowane w tym samym terminie co Miesiąc Fotografii w Krakowie,  FotoFestiwal w Łodzi i Festiwal w Warszawie. Te tłumy na Starym Rynku czy Półwiejskiej to czysty przypadek.

Więc „Arsenał” zamknięty, „Ego” zamknięta. (czyli 1/3 wszystkich wystaw) Całe szczęście Słodownia otwarta. Na „Weltpanoramie” warto usiąść przy fotoplastikonie. Ciągle się zacina i dziewczyna musi wstawać, coś tam majstruje i obrazki znów ruszają. Są fajne. Tak jak mozaika z podróży Kandlów. Trzeba oglądać wszystkie na raz.

Piętro wyżej „Od symulacji do >>nowego symbolizmu<<.Aspekty fotografii na początku XXI wieku”. Najbardziej lubię tam szukać Mahometa u Marka Zygmunta.