Umrzeć za Iskrę Wonieść

blogowe-007Przez środek boiska w Krzywiniu biegnie ścieżka bo ludzie robią sobie tędy skrót do sklepu. Mecz w Starym Luboszu trzeba było przerwać, bo na boisko wbiegła kura. Przed rozpoczęciem spotkania Luks Stare Bojanowo – Gwiazda Siedlec trzeba było wytypować pięciu kibiców, którzy w kamizelkach z napisem „służba porządkowa” pilnowali  30 pozostałych.  Selekcjoner Iskry Wonieść powiedział swoim zawodnikom, że kto nie ma ochoty umierać za zespół, ten będzie się musiał z nim po rundzie jesiennej pożegnać. Ci do których mówił trener, wiedzieli o co chodzi. Iskra pokonała Dybko Choryń 2:0. Kibice byliby szczęśliwi gdyby tylko przyszli. Frekwencja tego dnia nie dopisała.Chłopcy i tak zostawili na murawie serce.

blogowe-004